Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat

Tosieńka

Grudzień nie jest dla Tosi dobrym miesiącem, niestety :( wszystko zaczęło się w niedzielę, kiedy mieliśmy razem pojawić się na koncercie charytatywnym podczas festiwalu chórów chłopięcych, pt. “Szczęście dla Tosi”. Nie dotarliśmy. Tosia gorzej się poczuła… pojechaliśmy zrobić morfologię, wyniki były niskie. Na szczęście nie musieliśmy jechać do szpitala na przetaczanie, a Tosieńka na drugi dzień zaczęła wracać do formy. Niestety tydzień póxniej było karaoke w Liceum, a Tosia w czwartek dostała katarek. Również nie dotarliśmy…baliśmy się, żeby nic się nie rozwinęło, w końcu 29 jechaliśmy na badanie do czd, a do usypiania Tosia musi być względnie zdrowa. Pojechaliśmy do naszej pani doktor. Tosia miała nieżyt nosa oraz początki zapalenia gardła i ucha. Całe szczęście, w oskrzelach czysto, nie trzeba było aplikować antybiotyku. Antybiotyk wyklucza usypianie. Szczęśliwi, pojechaliśmy do czd, wyniki znacie, bo o nich napisałam zaraz po powrocie. Podróż w jedną stronę zajęła nam prawie 10 godzin. Ale to nic, myśleliśmy, ważne że dowiemy się co się dzieje z oczkami. Droga powrotna zajęła nam dwa dni!!! Wyjechaliśmy ok 15 z Warszawy, o 24 dobiliśmy do rodziców do Konina i już mieliśmy dosyć. Dopiero na drugi dzień pojechaliśmy dalej. No i niestety, znowu odbiło się to na Tosi zdrowiu :( wczoraj dostała gorączki, dzisiaj po telefonie do pani doktor, włączyliśmy antybiotyk. Tosieńka, ciągle osłabiona chemioterapią, tym razem nie poradziła sobie z przeziębieniem…. ale… jutro będzie nowy dzień i mam nadzieję, że nasze maleństwo poczuje się lepiej :) w poniedziałek wybieraliśmy się razem do PWSZ w Koninie na pchli targ i koncert dla Tosi.Teraz to niestety stoi pod znakiem zapytania…szkoda, ale najważniejsze jest Tosi zdrowie… przesyłam wieczorne buziaki od Tosi, która już śpi :) i pozdrowienia od rodziców :) do następnego napisania :)



Kategoria: Bez kategorii

Zostaw odpowiedź

Please type the characters of this captcha image in the input box

Wprowadź kod z obrazka